Lista aktualności

A może wybierzemy się na grzyby?

Zimą na grzyby?! A czemu nie? O tej porze roku znajdziemy wiele ciekawych gatunków

Grzyby to obok owadów druga pod względem liczebności grupa organizmów żyjących na ziemi. Do tej pory poznano prawie 100 tys. gatunków, lecz szacuje się, że może ich być nawet milion. A ile znamy i wkładamy do koszyków w czasie grzybobrania? Załóżmy, że przeciętny grzybiarz zbiera kilkanaście gatunków. Spróbujmy zatem poznać kilka następnych. Dziś przedstawimy te, które możemy spotkać w lesie w okresie zimowym. Wiele z nich swym wyglądem grzybów w powszechnym rozumieniu nie przypomina.

Przy takiej mnogości i różnorodności gatunków pojawiają się problemy z oznaczeniem gatunku, dlatego niekiedy warto ograniczyć się jedynie do określenia nazwy rodzajowej. Tak właśnie zrobiono z przedstawionym powyżej pięknorogiem. Innym ciekawym zagadnieniem są ich nazwy, ale o tym napiszemy nieco poniżej.

Ucho bzowe (Fot. J. Kuczyńska)

Na początek przedstawiamy ucho bzowe. Inne jego nazwy to: uszak bzowy, grzyb brzozowy, judaszowe uszy, uszak judaszowy czy ucho judaszowe. Nazwa sympatyczna i wiele mówiąca – grzyb ten wyglądem przypomina małżowinę uszną a najczęściej rośnie na bzie czarnym. Występuje też na innych gatunkach drzew i krzewów. Jest gatunkiem kosmopolitycznym – spotkać go można na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy, gdzie jak wiadomo brakuje drzew i krzewów a w szczególności bzu czarnego. Spotkać go można przez cały rok. Chyba najbardziej zaskakującym jest fakt, że jest to grzyb jadalny, u nas mało popularny, ceniony natomiast w kuchni chińskiej i japońskiej.

Kisielec kędzierzawy (Fot. J. Kuczyńska)

Innym gatunkiem spotkanym na styczniowym spacerze jest kisielec kędzierzawy. Faktycznie, wyglądem swym raczej przypomina czarny kisiel niż grzyba w powszechnym rozumieniu. Za młodu jest szary, kulisty lub miseczkowaty, później mózgowato-pofałdowany przybiera barwę czarną. Występuje przez cały rok, choć najlepiej czuje się w czasie wilgotnej pogody jesienno-zimowo-wiosennej. Rośnie na obumarłych gałęziach i pniakach drzew liściastych. Zbierać go nie należy, gdyż nie jest jadalny.

Prószyk brudzący (Fot. J. Kuczyńska)

Innym ciekawym grzybem jest pruszyk brudzący. Spotkać go można głównie na dębach a niekiedy też na grabach i wiązach. Owocniki początkowo są kuliste, z czasem otwierają się ku górze, tworząc połyskliwe, czarne powierzchnie. Jest niewielki - osiąga średnicę 1-5 cm. Literatura podaje, że jest to grzyb jadalny.

Piestrzenica kasztanowata (Fot. J. Kuczyńska)

I na koniec przedstawiamy gatunek, który swym wyglądem grzyba w powszechnym rozumieniu nieco przypomina, choć w systematyce figuruje jako grzyb workowaty. Mowa tu o piestrzenicy kasztanowatej. Spotkać ją można w lasach sosnowych, często na zrębach i uprawach, choć pospolita nie jest. Pojawi się wkrótce, w marcu, a owocniki będą widoczne do maja. Ciekawostką jest, że owocniki tego grzyba mogą pojawiać się co kilka lat a grzybnia zanika i pojawia się ponownie. Jest grzybem trującym. Może być mylona ze smardzem jadalnym. Ten z kolei grzyb objęty jest ochroną gatunkową, więc i tak zbierać nie należy.